piątek, 8 października 2010

Wprowadzenie

Wiele razy zaczynałam bloga zawsze nadając mu takie same 'imię', ale nie wiem czy kiedyś wytłumaczyłam nazwę.
La fille qui - dla tych co znają francuski to nie będzie trudne, chociaż się może wydawać dziwne, niekompletne. Dziewczyna która.... No właśnie, co? Pisze. Czyta. Słucha. Gada. Mailuje. Studiuje..
Co pisze? Bloga. Swoje opowiadania od ponad 10 lat. Czasami notatki na wykładach.
Co czyta? Książki. Różne, różniaste. Teraz musi w oryginale przebrnąć przez chorwacką i serbską literaturę XIX w, oraz religioznawcze książki. A chciałaby czytać Mankella, Krajewskiego - chociaż właśnie skończyła całość co napisał - Musierowicz, Hołownię, Saylora, Ugresić, Carrolla.
Czego słucha? Głównie muzyki francuskojęzycznej. Broadwayowskich musicali. Tiziano Ferro. Ostatnio sporo klasyki. Nierzadko swoich przyjaciół.
O czym gada? A o wszystkim. Bo jak już buzia się otworzy to się nie chce zamknąć. A w internecie - niech ktoś spróbuję ją zatrzymać.. Chyba że da admin bana..
Do kogo mailuje? Do znajomych, na konkursy, do swoich idoli.. którzy nigdy, ale to jeszcze nigdy jej nie odpisali. Ale idealistka wierzy, że kiedyś się tak stanie, że serce jej wyskoczy na widok maila :)
Co studiuje? Slawistykę... tak, sla-wi-sty-kę. Język chorwacki. Na trzecim roku, do stycznia ma oddać pierwsze 20 stron. I religioznawstwo, po pierwszym tygodniu zajęć może powiedzieć że lubi ludzi i nie może się doczekać przedmiotów kierunkowych, nie wprowadzeń.
To ta dziewczyna dziś kolejny raz zaczyna bloga. Który? Co najmniej chyba piąty. Dwa blogi, plus notatki z myspace i facebooka jeszcze wiszą w sieci. Co będzie z tym blogiem? Zobaczymy, co Autorka z nim zrobi... Bo jeszcze nie mam na niego pomysłu. Ale to będzie chyba połączenie jej angielskiego bardzo zwyczajnego livejournala z polską Redakcją, która była jednak ciut sztywna

3 komentarze:

  1. Ciut sztywna? Chyba jednak bardziej niż ciut :)
    A pomysł na bloga przyjdzie z czasem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już chciałam polecieć z imieniem, ale chyba powinnam się zwracać tu do ciebie per "la Fille", prawda (ratuj, francuskiego ja nie znaju ani odrobinku)?
    Hm, no więc tak... jeśli mogę od początku wystartować z prośbą: ja poproszę, żeby mi napisać, co to za panowie, Ci, których byś chciała czytać. Bo ja bym się chciała dowiedzieć, czy są w moim stylu: Mankell, Krajewski, Saylor, Ugresić. Bo Carroll nie. To już wiem.

    Druga rzecz. Lubisz kawę, jak wywnioskowałam z profilu :) Domyślna to ja jestem, co? A jaką? Bo ja ostatnio mam fioła na punkcie fair trade, potrafią być pyyyyyszne. Możemy się w ogóle kawowymi doświadczeniami podzielić, bo mam ich ostatnio coraz więcej.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam jedno.
    Bo ja wiem co u Ciebie, dzięki temu blogowi.
    Troche tak, jakbym dostała list od Ciebie.
    A ja lubię.
    Jej, powysyłasz mi mejle jak ten wpis?
    On jest taki Ciepły, taki Twój, taki o Tobie.
    Chłonęłam go.
    Matko. Jak ja lubię.
    To jest takie niesamowite, zę każdy coś.
    Możę też popisze po konkursach.
    Możę napiszę wreszcie mejla do idola? Ojej.
    Napisz mi takie mejle.
    Matko, jaka Ty jesteś fajna.

    OdpowiedzUsuń