poniedziałek, 8 listopada 2010

Minus/Plus

-
nie było się w Krakowie, a na Targi Książki wybiera się od uh-uh-uh lat.
pogoda brzydka. ale taka brzydka.
iPod na shuffle wybierał same smutne, wolne piosenki, więc się zasnęło w kolejce.
nie poszło się na chorwacki, a fe, a fe.
akcent na słoweńskim był zły.
M nie odpisuje.
a o H to już nie wspominam.
książki Kreffta już nie było, a Hołowni jeszcze nie było w Empiku. buu
kasa znika w zastraszającym tempie.

+
kawa jak zwykle dobra, ciepła i w ogóle.<3
przyjaciele odpisują i są w ogóle kochani.
będzie praca w komisji wyborczej = znaczy będzie kasssaaaaa.
na urodziny się dostanie albo Kreffta albo bilet na Spamalota. albo obaaa? bo jak A. kupi na Spamalot, to się poprosi rodziców/babcię/kogoś innego o Kreffta?:)
Piaf wraca do Teatru Miejskiego, więc się może w końcu wybierze?
religioznawstwo nie gryzie, a nawet przeciwnie...
do Notre Dame l'histoire zostało 5 DNI!!!!
do 21 urodzin miesiąc i jeden dzień.


Czyli co, ogólnie na plus, nie?:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz